wtorek, 2 marca 2010

Reforma aplikacji sędziowskiej


Studia prawnicze rozpoczęłam z myślą o aplikacji sędziowskiej. Dlatego jestem żywo zainteresowana konsekwencjami przeprowadzonej ostatnio reformy odbywania aplikacji sędziowskiej. Zmiany zaczynają się już na poziomie egzaminu wstępnego. W pierwszej kolejności trzeba będzie zdać egzamin na aplikację ogólną, składający się z testu oraz kazusów. Aplikacja ogólna trwa rok, podczas którego uczęszcza się na zajęcia do KSSiP w Krakowie.
Osoby, które pomyślnie ukończą aplikację ogólną, będą mogły starać się o przyjęcie na aplikację specjalistyczną. O przyjęciu na tą aplikację będzie decydowałam ilość zdobnych punktów z egzaminów. W czasie trwania aplikacji ogólnej jest możliwość pobierania stypendium. Jednakże w razie nie podjęcia pracy w zawodzie lub rezygnacji stypendium trzeba będzie zwrócić. Natomiast w trakcie aplikacji specjalistycznej jest się zatrudnionym na czasowe umowy o prace na różnych stanowiskach. Łączny czas trwania aplikacji to 54 miesiące czyli 4,5 roku.
Po ukończeniu aplikacji podobno wszyscy absolwenci mają mieć zapewnione miejsca pracy. Jak będzie w rzeczywistości przekonamy się na 5 lat.
Reforma ta jest dość kontrowersyjna, choć moim zdaniem jest w niej kilka dobrych założeń. Na pewno na plus trzeba jej zapisać pracę na różnych stanowiskach po odbyciu aplikacji ogólnej. Daje to dobre rozeznanie w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości i przygotowuje do pracy na różnych stanowiskach, niekoniecznie sędziego. Tym, co może zniechęcać kandydatów jest na pewno czas trwania aplikacji oraz mimo wszystko niepewność zatrudnienia po niej. Kontrowersje wzbudza też kwestia zwrotu stypendium. W razie słabego zdania egzaminu końcowego aplikacji, aplikanci mogą czuć się zmuszeni do pracy na niskich stanowiskach po to, aby obrobić pobierane stypendium.

Brak komentarzy: