czwartek, 29 stycznia 2009

Porzucenie miejsca pracy


Ostatnio zetknęłam się z ciekawą sytuacją w jednej ze znajomych firm. Osobie skończyła się umowa o pracę na czas określony 10 listopada. Przez kolejne dwa tygodnie przychodziła do pracy, po czym wzięła tydzień urlopu. Po zakończeniu daty urlopu nie stawiła się w pracy. Po kilku dniach próby nawiązania z nią kontaktu oświadczyła, że nie jest zainteresowana dalszym kontynuowaniem współpracy i ponieważ nie podpisała umowy na czas nieokreślony (umowa została jej wręczona) nie wiążą jej stosunek pracy z pracodawcą więc nie musi pisać wypowiedzenia. Firma zwolniła ją dyscyplinarnie za opuszczenie stanowiska pracy. I teraz pytanie: kto ma racje.
Moja interpretacja jest taka, że umowa nadal trwała. Jej przedłużenie nastąpiło automatycznie poprzez ciągłe świadczenie pracy przez pracownika. A więc było to przedłużenie umowy do rozumiane. Pracownik dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, więc pracodawca miał prawo go zwolnić.

niedziela, 18 stycznia 2009

Mogło się zdarzyć w Las Vegas ale nie w RP


W Las Vegas jak wiemy z wielu filmów zawieranie małżeństwa pod wpływem alkoholu jest standardem, mało tego, takie małżeństwa są oczywiście ważne z puktu widzenia prawa. W RP ze względu na art 82 KC (Nieważne jest oświadczenie woli złożone przez osobę, która z jakichkolwiek powodów znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Dotyczy to w szczególności choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego, chociażby nawet przemijającego, zaburzenia czynności psychicznych) Taka sytuacja teoretycznie nie ma prawa mieć miejsca. Moim zdaniem - bardzo sensowna regulacja. A teraz zobaczmy jak to się ma w praktyce. Otóż trud udowodnienia, że jakaś osoba była w stanie wyłączającym świadomość leży po jej stronie, a to jak się nie trudno domyślić jest dość trudne do udowodnienia.

sobota, 17 stycznia 2009

Bezpodstawne wzbogacenie się


Ostatnio w znajomej firmie pojawił się problem. Otóż zostały przelane kilkudziesięciu osobą podwójne bony świąteczne. Dodatkowo spora ilość z tych osób została zwolniona w związku z kryzysem na rynku.
Pojawia się kwestia jak tą sprawę można legalnie rozwiązać.
Praktyka w tej firmie jest taka, że pracownicy zgadzają się na potrącenie kwoty dodatkowego bonu ze swojej pensji. Szukając rozwiązania tego przypadku na sieci znalazłam sporą ilość podobnych spraw: firma zwolniła pracownika ale z powodu bałaganu nadal wypłacała mu pensję, ktoś dostał nienależne mu extra pieniądze.

W sytuacji pierwszej wydaje mi się, że zainteresowana osoba powinna niesłusznie przelane pieniądze oddać. Wątpie jednak aby potrącanie ich z wypłaty było zgodne z Kodeksem Pracy.

Jeśli ktoś natomiast otrzymał nienależne mu świadczenia, po ustaniu stosunku pracy to jednym wyjściem jest droga sądowa, z powołaniem się na bezpodstawne wzbogacenie się.